piątek, 9 stycznia 2026

DREZNO | Niemcy – Saksonia | cz. 1

Drezdeńska starówka i nadłabskie bulwary. W wyniku ogromnych szkód spowodowanych przez aliantów (1945 r.), całe dziedzictwo zostało pogrzebane. To co dziś oglądamy, jest rekonstrukcją i mimo, iż te barokowe mury są znacznie młodsze, wiernie odwzorowują pierwotny wygląd, a ducha przeszłości nie da się nie zauważyć.
    Drezno po raz pierwszy w zapiskach pojawiło się w roku 1206, lecz wiadomo, że istniało długo wcześniej.


„Florencja nad Łabą” to często przytaczana nazwa i nie ma się co dziwić.

Poza samym położeniem nad rzeką, jest istnym centrum sztuki przepięknej architektury – bardzo podobnie jak Florencja właśnie.
    Drezno miało swój rozkwit w XVIII wieku, czasu w którym władcy sporo inwestowali w architekturę.






Drezno ma ponad 800 lat.

Po w.w. bombardowaniu, Zwinger stanął na nowo w blasku świetności w roku 1964, Opera Sempera w roku 1985, Frauenkirche (kościół), został oddany dopiero w roku 2005.
    Będąc tu, aż nie sposób uwierzyć w tę historię... Do odbudowy użyto łabskiego piaskowca, który bardzo efektownie pokrywa się "patyną" co dziś wygląda nader autentycznie i nie myśli się już o rekonstrukcji. Wszystko wygląda na wiekowe i oryginalne.

Stare Miasto jest w moim odbiorze przyjemne. Zwarta tkanka, malownicze ulice i architektura, do której wciąż wznosi się spojrzenia.
    Tu spaceruje się z głową w górze.













Czy wiecie, że w drugim tysiącleciu Drezno – wówczas osada – należało do księstwa Bolesława Chrobrego?

1697-1763 – Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Litewskie zostało połączone z Elektoratem Saksonii dzięki unii personalnej.
    Rzeczpospolitą Obojga Narodów oraz Saksonią zarządzali: królowie August II Mocny oraz August III Sas.
    Naszego wspólnego władcę zobaczymy na Rynku Nowomiejskim. Przedstawia go pomnik w złocie, jest to król August II Mocny na koniu.

Ciekawostką będzie, że na Zwinger'ze zobaczymy sporo polskich akcentów.








Yenidze – powstał w latach 1907–1909. Do złudzenia przypomina meczet, ale nigdy nim nie był. Inicjatorem był przedsiębiorca tytoniowy Hugo Zietza.
To była po prostu fabryka tytoniu. Od roku 1997 budynek został biurowcem
.



Element charakterystyczny Zwingera. Pełne przepychu barokowe miejsce warte ujrzenia choć raz. 










Piękno Drezna jest dla mnie oczywiste, można zakochać się od pierwszego wejrzenia. Urzekające wręcz romantyczne krajobrazy i do tego barokowa architektura, to jest coś, co każdy powinien choć raz w życiu zobaczyć.

Następnym razem zejdziemy na ziemię, c.d.n.

1 komentarz:

  1. Drezno naprawdę robi wrażenie, nawet patrząc na jego historię i trud odbudowy po wojnie. To, że tak wiele zabytków udało się odtworzyć z dbałością o detale, sprawia, że spacer po Starym Mieście jest jednocześnie lekcją historii i prawdziwą przyjemnością estetyczną. Zwinger, Opera Sempera czy Frauenkirche – wszystkie miejsca mają w sobie ducha przeszłości, mimo że są „młodsze” niż by się mogło wydawać.

    Ciekawy jest też kontekst historyczny, związki z Polską i Rzeczpospolitą, o których często się zapomina. Dla mnie takie detale dodają miastu głębi i pokazują, że historia miejsc wcale nie jest jednowymiarowa. Spacer po Dreznie to nie tylko architektura, ale też możliwość poczucia, jak miasto stopniowo odbudowywało swoją tożsamość i piękno. Zdecydowanie warto zobaczyć choć raz w życiu.

    OdpowiedzUsuń