piątek, 16 stycznia 2026

Szyb "Poniatowski" kopalni Wieczorek.

Obiekt jest na co dzień niedostępny dla zwiedzających, jestem rada temu, że dzięki wspaniałej organizacji, miałam przyjemność zwiedzić budynek maszyny wyciągowej, budynek w którym niegdyś znajdowało się laboratorium, most piaskowy oraz sam szyb.

To było urocze miejsce w tęczowym świetle.

Szyb Poniatowski kiedyś nosił nazwę: Nikisch od nazwiska Friedricha Nickisch von Rosenegka. Nawiasem mówiąc, dlatego właśnie osiedle, na terenie którego znajduje się obiekt, nazywa się do tej pory Nikiszowiec.
    Nazwę "Poniatowski", szyb otrzymał w roku 1935.

Jest to szyb transportowy i wydechowy. Za jego sprawą z wnętrza kopalni wysysano stare powietrze.
    Od dostarczania świeżego powietrza był inny szyb (wdechowy). To właśnie dzięki szybom możliwa była cyrkulacja powietrza dla górników pod ziemią.
   Był to również szyb transportowy, czyli – maszyna wprawiała w ruch szolę, aby górnicy mogli dostać się na dół.



Maszyna wyciągowa szybu "Poniatowskiego" pochodzi z roku 1908, jest dziełem niemieckiej firmy AEG. W pełni działała do zamknięcia zakładu.
    Całe pomieszczenie jest świetnie zachowane.


Na filmie mały całość, a na zdjęciach detal:



















Przechodzimy do laboratorium. Niestety zostały tylko puste ściany.



Szyb:






Z monografii kopalni Wieczorek, podesłane przez internautę:



Most podsadzkowy kolei piaskowych

Unikat i być może w przyszłości atrakcja Nikiszowca, gdy rozpocznie się remont okolicy.
    Interesującej aparycji most, pochodzi prawdopodobnie z roku 1935. Znajduje się blisko szybu "Poniatowskiego" Kopalni Wieczorek.

Prowadzono tu wyładunek pociągów wożących piasek do wypełniania wyłączonych z eksploatacji wyrobisk kopalnianych celem zabezpieczenia terenu.












Szyb można zobaczyć podczas takich wydarzeń jak Noc Muzeów lub "Industriada".
    Planowana jest gruntowna rewitalizacja i utworzenie czegoś w rodzaju Strefy Kultury.
_________________

A tu parowóz z terenu "Industriady", a w tle KWK Bobrek.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz